Informatyka to zajęcie, które same w sobie jest pasją. Nie znam takich osób z branży, które traktowałyby to jako przymusowe odrabianie "pańszczyzny". To nas kręci, tym żyjemy na co dzień, zarówno w miejscu naszego zatrudnienia, jak i w zaciszach domowego własnego kąta, gdzie nocą gdy wszyscy domownicy już śpią gasimy nasze ukochane blaszane pudło.

Nie tylko komputer zjadł nasz do reszty, moją fascynacją jest muzyka rockowa z "tamtych czasów", a konkretnie najlepsze lata 80-te, do 90-tych. W szczególności umiłowałem sobie Bryana Adamsa, jako całokształt dorobkowo-sceniczny. Kanadyjczyk wciągnął mnie do świata muzyki w okolicach 2000 r, gdy po raz drugi zagrał w Polsce. Minęło już kilkanaście lat, a uczucie ciągle trwa. Do tej pory udało mi się zobaczyć zespół 7-krotnie.
Koncerty innych wykonawców przyjeżdżających do Polski również podnoszą ciśnienie, na pewno U2, A-ha, Sting, George Michael. Gitara na żywo i te emocje koncertowe... trzeba to po prostu przeżyć.

Jeśli chodzi o moją aktywną część życia to uwielbiam piłkę nożna (a kto nie lubi), o dzieciństwa grywałem i gram nadal w ramach sportowej aktywności w firmie. Poza tym nie przegapię żadnego meczu w TV. Co do barw klubowych - od kilku lat związałem się z Lechem Poznań, na każdym ważnniejszym meczu obowiązkowo trzeba dopignować lechitów na poznańskiej arenie.
W sprawy reprezentacji Polskiej wciągam się co każdy turniej, nawet udało mi się zobaczyć naszych "patałachów" na Mundialu w Niemczech (2006 r) oraz w Polsce na meczu z Grecją. Poza tym kilka meczy eliminacyjnych i towarzyskich również mogę dodać do swojej kolekcji.

Galeria